Bójka na festynie w Tyńcu nad Ślęzą. Sołtys wkracza z pięściami! [FILM]

Fot. Facebook/zdjęcie ilustracyjne

Do naszej redakcji trafiło nagranie z festynu w Tyńcu nad Ślęzą (Gmina Kobierzyce). Na filmie widać, że wywiązała się awantura, w której udział bierze kilka osób. Na ziemi szarpie się dwóch mężczyzna, a jeszcze inny z góry wyprowadza ciosy nogą. W pewnym momencie pojawia się sołtys wsi Waldemar Winiarski, który uderza mężczyznę a w tle słychać dźwięk stłuczonego szkła. Po chwili sołtys wyprowadza kolejny cios.

Co wydarzyło się w Tyńcu nad Ślęzą, gdzie była ochrona i dlaczego sołtys zareagował w taki sposób? Tego próbowaliśmy dowiedzieć się od samego bohatera filmu, ale też od mieszkańców wsi.

Dzwonimy do sołtysa Waldemara Winiarskiego, który zgadza się na rozmowę z nami, jednak przy pytaniu o to, dlaczego uderzył mieszkańca, jego odpowiedź szokuje.

Dziennikarz: Dlaczego pan uderzył mieszkańca?

Sołtys: To nie był mieszkaniec, tylko mój pracownik.

Dziennikarz: A to jest jakaś różnica?
Sołtys: Dlaczego pan w ogóle do mnie dzwoni? To nie ja byłem organizatorem imprezy i kto panu dał to nagranie?
Dziennikarz: Panie sołtysie to naprawdę nie jest istotne skąd mam nagranie. W tym momencie od zadawania pytań jestem ja i dla pana zdecydowanie lepiej będzie wytłumaczyć ten incydent.
Sołtys: Dlaczego twierdzi pan, że kogoś uderzyłem i skąd pana pewność, że to ja jestem na tym nagraniu. Widzi pan tam moją twarz?
Dziennikarz: Sam pan przed chwilą się do tego przyznał i stwierdził, że to nie był mieszkaniec, tylko pana pracownik. Odpowie mi pan w końcu na moje pytanie? Chce pan kontynuować rozmowę?
Sołtys: Nie. Do widzenia.

ZOBACZ FILM

Bardziej rozmowny był Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce, który potępia zachowanie sołtysa.

– Słyszałem o tym incydencie, ale filmu jeszcze nie widziałem. Oczywiście potępiam każdą agresje na takich imprezach tym bardziej, kiedy uczestniczy w tym sołtys – powiedział wójt gminy Kobierzyce – Jest mi przykro, że muszę rozmawiać z panem o takich tematach, bo to nie wpływa dobrze na promocję naszej gminy – dodał wyraźnie zniesmaczony włodarz gminy.

Po godzinie spędzonej w Tyńcu nad Ślęzą można stwierdzić, że sołtys we wsi ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Jednak wszyscy są zgodni, że takie rozwiązywanie problemów jest niedopuszczalne.

– Co ja mogę panu powiedzieć. No oczywiście, że nie rolą sołtysa jest bić ludzi na imprezach wioskowych. Z tego, co wiem to był jego pracownik z Ukrainy i chyba nawet wylądował w szpitalu. Ja osobiście uważam, że on już dawno powinien zrezygnować, bo trochę mu się poprzewracało. Tylko proszę tego nie pisać, bo zaraz pół wioski będzie mnie palcami wytykać – mówi mieszkanka Tyńca nad Ślężą, która chce pozostać anonimowa.

Jak dalej potoczy się ta sprawa. Co zrobi wójt gminy? Kim był mężczyzna uderzony przez sołtysa? Czy sołtys honorowo odda się do dyspozycji mieszkańców? Na te pytania będziemy próbować jeszcze uzyskać odpowiedź.

r.krajewski@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close