Gmina szacuje straty po pożarze. Straż wypompowała 40 cm wody z zalewu

fot. Opanowanie pożaru słomy było niezwykle trudne, bo łomienie przenosiły się na kolejne sterty (fot. OSP KRSG Pustków Wilczkowski)

Do dziś tli się słoma po pożarze, który wybuchł 30 sierpnia w Jordanowie Śląskim. Spłonęło ponad dwadzieścia potężnych stert słomy. Gmina poniosła straty w wysokości ok. 80 tysięcy złotych.

Płomienie pojawiły się w zakładzie przetwórstwa słomy DM Celus. Początkowo pożar gasiło 16 jednostek ochotniczych straży pożarnych z okolicy. Później na pomoc wezwano zawodowych strażaków m.in. z Wrocławia, Milicza, Dzierżoniowa, Świdnicy i powiatu wrocławskiego. Ogień przenosił się na sąsiednie stogi, co utrudniało gaszenie. Łącznie w akcji wzięło udział 160 jednostek straży pożarnej.

– Straż pobierała wodę z zalewu. Przez to ubyło ok. czterdziestu centymetrów wody. To pokazuje, ile siły włożono w pokonanie pożaru. Podczas akcji ranny został jeden strażak, który złamał nogę – mówi Paweł Filipczak, wójt gminy Jordanów Śląski.

Do dziś nad miejscem pożaru unosi się dym. Straty w wysokości ok. 30 tysięcy złotych poniosła Ochotnicza Straż Pożarna z Jordanowa Śląskiego (zniszczone i podziurawione zostały węże gaśnicze). Spore straty poniosła też gmina.

– Paliło się miesiąc. W dogaszaniu pomogły opady deszczu. Było to najprawdopodobniej podpalenie. Podobne pożary w tym samym czasie odnotowano między Pustkowem a Budziszowem i niedaleko Rękowa. Być może mamy do czynienia z jakimś maniakiem lub piromanem. Strażacy dzielnie prowadzili nierówną walkę, która trwała aż dziewięć dni. Spłonęło 22 stert słomy, sześć uratowano – informuje Marek Dąbek, naczelnik OSP Jordanów Śląski.

Podczas akcji nastąpiły wielkie utrudnienia w ruchu na drodze krajowej nr 8. Obecnie Państwowa Straż Pożarna analizuje przyczyny wybuchu ognia i akcję ratunkową.

To nie jedyny pożar, który wybuchł w zakładzie produkcji peletu w Jordanowie Śląskim. Bele słomy płonęły również jesienią w 2012 roku. Wówczas właściciel wycenił straty na ok. 2 miliony złotych.

 

jacek.bomersbach@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close