Internauci oburzeni zbyt niskim wyrokiem za zabicie psa

Co roku rośnie liczba skazań za znęcanie się nad zwierzętami. Jednak wśród kar nadal przeważają grzywny i kary pozbawienia wolności w zawieszeniu (fot. zdjęcie ilustracyjne, bom)

Kilka dni temu sąd w Świdnicy obniżył karę 39-letniemu Piotrowi W., który bestialsko zamordował psa. Wyrok oburzył mieszkańców Sobótki i działaczy na rzecz praw zwierząt.

Rok temu mężczyzna w brutalny sposób zabił swojego psa. Sunia rasy Husky konała przez wiele godzin. Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał wówczas oprawcę na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Apelację od tak niskiego wyroku wniosła Ekostraż. Jednak niedawno sąd jeszcze obniżył karę w zawieszeniu z pięciu do 3 lat.

– Oskarżony prowadzi ustabilizowany tryb życia, pracuje zawodowo, podjął leczenie odwykowe i psychiatryczne. Utrzymuje też kontakty ze swoim dzieckiem. Nie bez znaczenia dla pozytywnej diagnozy kryminalistycznej jest jego niekaralność – argumentowała sędzia Sylwana Wirth.

Z wyrokiem nie zgadzają się działacze na rzecz praw zwierząt. Wielu internautów uważa werdykt sądu za niesprawiedliwy. Na forach dyskusyjnych przytaczają absurdalne kary więzienia za mniejsze przewinienia.

Oto przykłady. Na 3 miesiące do zakładu karnego trafiła siedemnastolatka z Białej Podlaskiej za podrobienie legitymacji szkolnej. Na miesiąc więzienia Sąd Rejonowy w Kołobrzegu skazał 70-letniego emeryta za kradzież w sklepie cukierka czekoladowego.

– Każdy, kto umyślnie atakuje zwierzęta i w sposób przemyślany doprowadza do ich cierpienia zasługuje na najwyższy z możliwych wymiar kary. Taki zwyrodnialec, najpierw atakuje czworonogi, następnie może dopaść dziecko lub bezbronną kobietę. Nie ma zgody na agresję i przemoc – przekonuje Joanna Zamaria, wieloletnia działaczka na rzecz praw zwierząt.

Niskiem wyrokiem oburzeni są weterynarze z Sobótki. Według nich orzeczenie w zawieszeniu nie jest karą. Skutki mogą być dramatyczne, bo kara nie odstraszy innych oprawców.

– Sądy nie egzekwują w pełni wymiaru kar za męczenie zwierząt. Po wyrokach, które zapadają mam wrażenie, że w Polsce istnieje jakieś przyzwolenie na tego typu patologie – uważa Agnieszka Nowacka z przychodni Załoga Czworonoga w Sobótce.

Co roku rośnie liczba skazań za znęcanie się nad zwierzętami. W 2017 roku skazano 663 osoby. Dla porównania w 2016 roku było ich 592, a rok wcześniej jeszcze mniej (536). Jednak wśród kar nadal przeważają grzywny i kary pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Źródła: Radio Wrocław, Prawo.pl

 

jacek.bomersbach@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close