Martwy kot wisiał na płocie – uwaga drastyczne zdjęcia!

Zdaniem weterynarzy doszło do nieszczęśliwego wypadku i zwierzę samo się udusiło (fot. Czytelniczka)

W Sobótce znaleziono martwego kotka. Zwierzę było przytwierdzone do płotu obrożą. Na miejsce wezwano policję i weterynarzy.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu przy ulicy Brzoskwiniowej niedaleko stacji paliw. Nieruszającego się kota zauważyli sąsiedzi. Na miejsce wezwano policję. Nie wiadomo, kto był właścicielem czworonoga.

– Zwierzę było przytwierdzone do płotu paskiem lub obrożą. Nie ma świadków tego zdarzenia. Jeden z sąsiadów widział, jak przy parkanie chodzi kot, ale nie wzbudziło to u niego żadnych podejrzeń – opowiada pani Magda.

Lokatorzy opowiadają, że na miejsce wezwano policję i weterynarzy z kliniki Załoga Czworonoga. Po wstępnych oględzinach stwierdzono, że kocurek sam mógł zaplątać się w obrożę.

– Doszło do nieszczęśliwego wypadku i zwierzę się udusiło. Dlaczego? Nie jest możliwe, aby ktoś w taki sposób wykonał pętlę przywiązując kota do płotu – uzasadnia Jarosław Nowacki z kliniki weterynaryjnej.

Zdaniem mieszkańców do dziwnej sytuacji doszło jeszcze tego samego dnia na Brzoskwiniowej. Jeden z sąsiadów znalazł w ogródku innego martwego kota. Nie wiadomo, czy zwierzę samo padło, czy zostało podrzucone. W tym przypadku nikt nie wzywał policji.

 

 

jacek.bomersbach@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close