Oświadczenie w sprawie materiału video portalu internetowego „FaktyWrocławskie”

Fot. źródło: www.youtube.com/watch?v=l-X-QtbNTqg

Jakość wody w Sobótce jest fatalna, na granicy dopuszczalności, ruszyła urzędowo propagandowa lawina zakłamywania. Nie dajmy się zwieść ludziom niegodnym naszej uwagi. 

Robert Krajewski

Chcieliśmy odnieść się do bardzo nierzetelnego materiału portalu internetowego „FaktyWrocławskie”, gdzie niejaki, jakby to nazwać, żeby nie było uszczypliwie, noł nejm Dariusz Nowakowski w nagranym video dopuszcza się szeregu manipulacji i wprowadza naszą lokalną społeczność w błąd w sprawie naszej wody. Idąc stylem tego materiału, materiały o jakości wodzie w Sobótce, należałoby zaczynać od romansu burmistrza ze skarbniczką, ale tego nie robimy, bo nie mieszamy grochu z kapustą ku uciesze tych, którzy faktycznie chcą z tego tematu zrobić temat polityczny. Na dniach ukaże się o sprawie materiał telewizji TVN, zapewne będzie pan Nowakowski mógł zobaczyć, jak wygląda rzetelne dziennikarstwo i relacjonowanie rzeczy istotnych. 

Należy zacząć od tego, że już na wstępie wymieniony przez nas „prowadzący” ukierunkowuje materiał na moją osobę w celu nieudolnego odwrócenia uwagi od sedna sprawy. W kolejnym zdaniu ten mieniący się „prowadzący” nie znając w istocie rzeczy prawa, podaje wprost nieprawdę, jakobyśmy nie istnieli, od razu dodajmy, wiemy, są osoby w Urzędzie Gminy, które zapewne o tym marzą, aby Gazeta Ślężańska przestała pisać o sprawach naszego regionu. To są właściwie standardy białoruskie w sznycie mediów putinowskich. „Prowadzący” „redaktor” – bo właściwie nie wiemy, jak określić Nowakowskiego rozpoczyna materiał wymieniając nazwę naszej redakcji, nie kwapiąc się do tego, aby skierować do nas prośbę o komentarz, ale rozumiemy, że zabrakło odwagi, taką cechę mają tylko klęczący przed władzą propagandziści, liczący, że coś im z pańskiego stołu spadnie. Niestety jest to przypadłość dzisiejszych czasów. Mimo to, troszkę lekcji dla mieniącego się i prężącego ładnie przed kamerą Nowakowskiego, zawsze gdy zaczyna pan materiał i wymienia nazwę podmiotu, stawiając przy tym niesprawdzone i nieprawdziwe tezy, należy z komentarzem zwrócić się do zainteresowanego, są wyjątki chyba, że o zainteresowanym mówi na przykład pański rozmówca, wtedy sytuacja wygląda nieco inaczej. Jeśli pan to pojął w połowie, to się niezmiernie cieszymy.

A teraz demaskujemy dalsze kłamstwa i manipulacje z „materiału” Nowakowskiego.

Po pierwsze, kiedy zaczęliśmy opisywać temat, burmistrz Mirosław Jarosza podawane przez nas informacje nazywał „fake-newsami”. To w ostatnim czasie bardzo płomienne określenie stosowane zwłaszcza przez tych, którzy mają coś do ukrycia.  Zero odniesień do sedna sprawy, zero konkretów, za to obrana ścieżka, aby iść w zaparte. Kiedy pytaliśmy, czy badania wody odbywają się przy wyłączonej studni nr. 5 nie usłyszeliśmy odpowiedzi. Pan to także pominął w swoim kłamliwym materiale. Niewiedza, czy pozycja klęcząca przed władzą? Każdy sam oceni.

Jeśli burmistrz pierwsze zaprzeczał informacją, a potem one się potwierdzają, nie ma prawa używać argumentu, że to problem znany także poprzednim włodarzom miasta. Uczciwy włodarz, nie przesiąknięty macherstwem w tłumaczeniach wychodzi do ludzi i mówi tak, jak jest. Ludzie doceniają i chcą znać prawdę. A w naszym urzędzie panuje zmowa milczenia o tej sprawie, dopiero od kilku dni burmistrz zmuszony został do mówienia, być może spowodowane jest to wszczętym postępowaniem prokuratorskim, o którym noł nejm Nowakowski się nie zająknął, ale rozumiemy, nie zna po prostu dostatecznie tego, co w naszej gminie się dzieje.

Po drugie. Nie jest prawdą, że problem z zawartością niklu w naszej wodzie znany jest od dawna, bo to sugeruje pański kłamliwy materiał, a pracownik wodociągów Białczak wręcz dopuszcza się ordynarnej manipulacji i odwracania uwagi na stan techniczny naszych wodociągów. Pan jako „super rzetelny” i „obeznany” redaktor powinien jednak zadać konkretne pytania a nie słuchać bredni i przytakiwać. Wyjaśniamy, stan techniczny wodociągów to jedno, a woda na granicy dopuszczalności to drugie. Mamy dowody na to, że problem niklu w Sobótce pojawił się w badaniach dopiero ok. 2018 r., potwierdzał nam to w rozmowie choćby Paweł Wróblewski z wrocławskiego sanepidu, ale zapewne pan nawet nie kojarzy tej osoby, to w sumie należy tu zadać pytanie, skąd miałoby wynikać pańskie przygotowanie do robienia akurat tego materiału, który jest w istocie rzeczy tylko i wyłącznie laurką dla burmistrza Jarosza.  

Po trzecie, nie jest prawdą, jak mówił pański rozmówca w materiale, którego pokornie i z głupotą na twarzy pan słuchał, dając tym samym wiarę tym bredniom, że normy niklu przekroczone są w niewielkim stopniu. Prawda jest taka, że 9 grudnia 2019 roku próbka pobrana przez Sanepid wykazała, że nikiel w kranach w budynku Szkoły Podstawowe nr. 1 został przekroczony o 400 proc. To, że normy są o wiele bardziej przekroczone wykazały też chociażby nasze badania przeprowadzone w niezależnym laboratorium w Świdnicy, kiedy szukaliśmy prawdy o stanie naszej wody. Dla odwracaczy uwagi, te informację są niewygodne i będzie trwał festiwal ich ordynarnego pomijania. 

Mało tego, szalenie istotne i dające wiele do myślenia, zmuszające także do postawienia pytań, są badania przeprowadzone przez Sanepid, na które powołuje się burmistrz, one wyraźnie wskazują na zbytnie przekroczone normy zawartości niklu, co plasuje naszą wodę na przedostatnim miejscu w skali przydatności do spożycia – i to przedostatnie miejsce w skali przydatności jest wręcz pomijane w tłumaczeniach. Dlaczego?

Nasza redakcja stoi po stronie słabszych, w tej sytuacji strona słabsza to przede wszystkim mieszkańcy, którzy tę wodę piją. Stawiamy tezę, że jeśli coś jest na przedostatniej pozycji w skali przydatności, to znaczy, że jest na granicy dopuszczalności i sytuacja jest nie tyle, że zła, ale dramatyczna. Jako redakcja, która patrzy urzędnikom na ręce zadajemy trudne pytania, zwłaszcza, że temat jest szalenie ważny, bo nie dotyczy krzywych krawężników, a jakości wody, czyli zdrowia. Pojawiają się informacje, jest ich wiele, wskazujące na problemy żołądkowe i skórne, a w jednej rozmowie z nami lekarz wyraźnie wskazuje, że zaobserwował wzrost tego typu dolegliwości i że być może jest to spowodowane wodą. 

I podpowiem Panu, jeśli okazałoby się, że woda wykazuje ostatni stopień przydatności, to z automatu Sobótka pozbawiona jest wody, a burmistrz ma prokuratora na głowie i wszelkie możliwe kontrole urzędów. Burmistrz walczy dziś o to, aby skala jakości wody nie przebiła dna, a jest ono na przedostatniej pozycji. Walczy o swoje być, albo nie być w urzędzie. I noł nejm Nowakowski w tej walce pomógł burmistrzowi. 

Czy oprócz szklanki wody dostał pan coś jeszcze, skoro mówił o interesie? Zna pan to z własnego doświadczenia? Schemat korupcyjny pan tak perfidnie zasugerował oczywiście znowu bez podania najmniejszego dowodu, tylko po to by odwrócić uwagę od najistotniejszej rzeczy, za która tak nieudolnie się pan wziął, no i jak widzieliśmy nie wyszło, zrobił pan z siebie tylko – przepraszamy za dosadność – idiotę. 

I na koniec, na dniach będzie o wodzie z Sobótki materiał interwencyjny w TVN, wielu mieszkańcom otworzy to oczy, jak powinno wyglądać dziennikarstwo i wierzymy, że wielu odszczeka atakowanie naszej redakcji, bo my stoimy po stronie słabszych i prawdy, podziały polityczne nas nie interesują, w tym temacie zwłaszcza. Każdy kto to robi, kto stara się upolitycznić temat nie jest godny uwagi, bo tu chodzi o nasze zdrowie, nas wszystkich. 

I cieszymy się, że zmusiliśmy burmistrza do aktywności w tym temacie, że w końcu zaczął starać się o to, aby poprawić jakość wody i że odwiedza ministerstwa i urzędy w Warszawie, mamy tylko nadzieję, że nie będzie tym samym szukał usprawiedliwienia tego, że wciąż wprowadza naszą społeczność lokalną w błąd, twierdząc, że jest OK., a problem wynika ze stanu technicznego. Gdyby nie nasza redakcja, do dziś byśmy nie wiedzieli, że nasza woda oscyluje na fatalnej granicy dopuszczalności.

r.krajewski@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close