Rzadki niewybuch na polu w okolicach Mietkowa

Niemiecka wyrzutnia raketen sprenggranate. Rakieta miała 8 cm średnicy i była napędzana nitroglicerynowym prochem bezdymnym (kordytem). Jej kształt był zbliżony do radzieckiej katiuszy (fot. zdjęcie ilustracyjne, archiwum P. Parol, HJ, bom)

Rolnik wykopał niemiecką rakietę z czasów II wojny światowej. Głowica zawierała około 6 kg materiału wybuchowego (trotylu).

Saperzy nie ujawniają miejsca, gdzie dokładnie znaleziono tzw. raketen sprenggranate. Wiadomo, że na polu uprawnym między Mietkowem, a Kątami Wrocławskimi. Produkcję tego rodzaju broni uruchomiono w 1944 roku.

Wielu historyków uważa, że niemiecka rakieta była kopią radzieckiej katiuszy. Miała niszczyć zarówno cele naziemne, jak i samoloty.

– Niewybuchy leżą na polach w miejscach, gdzie dawniej przechodziła ofensywa. Zazwyczaj się to moździerze artyleryjskie. Zdarza się jednak broń rzadka np. raketen sprenggranate. To pocisk artyleryjski z napędem rakietowym – mówi Przemysław Parol, dowódca patrolu rozminowania.

W powiecie wrocławskim najwięcej niewybuchów leży na polach w okolicach Jordanowa Śląskiego, Kątów Wrocławskich, Wojnarowic, Mirosławic i Sobótki. Mniej niebezpiecznych przedmiotów znajdywanych jest podczas remontów ulic. Rok temu przy nieczynnej mleczarni w Jordanowie Śląskim znaleziono niewybuch.

– Była to niewielka bomba lotnicza. Ktoś pewnie ją znalazł na polu i podrzucił na tory kolejowe. Bomba była mocno skorodowana. W środku był materiał wybuchowy – mówi pan Andrzej, jeden z mieszkańców.

Po kilku godzinach bombę zabrano i zdetonowano na poligonie pod Wrocławiem. Parę lat wcześniej saperzy interweniowali w Pożarzycach. W wykopie pod kanalizacją znaleziono 2 pociski i ręczny granat przeciwpancerny. Amunicja była produkcji radzieckiej.

Pewien rolnik z Jordanowa Śląskiego znalazł na polu karabin mauser i rusznicę przeciwpancerną. Wykopał też kilka pocisków przeciwlotniczych.

Inni mieszkańcy opowiadają o czaszkach znalezionych w starym wąwozie w pobliżu nieczynnego szlaku kolejowego z Kobierzyc do Niemczy. Świadkowie opowiadają, że zbombardowany został tam pociąg, który niemieckich żołnierzy wiózł na front.

jacek.bomersbach@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close