SKANDAL w Policji w Sobótce! Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zastępcy komendanta Mirosława K.

Jeszcze niedawno policjanci z Sobótki odbierali gratulacje w Komendzie Miejskiej Policji we Wrocławiu. Dziś pracują w innych wydziałach (fot. policja)

W lipcu informowaliśmy o sukcesie policjantów kryminalnych z Sobótki, którzy zatrzymali czterech mężczyzn podejrzanych o podpalenie słupów i stacji transformatorowych. Później ci sami policjanci przyjęli oficjalne gratulacje z rąk przedstawicieli firmy Tauron w Komendzie Miejskiej Policji we Wrocławiu. Dwa miesiące później, obaj funkcjonariusze zostali przeniesieni do innych wydziałów. Dlaczego?

Przypomnijmy, że do ostatnich sukcesów policjantów kryminalnych można zaliczyć zatrzymanie młodego mężczyzny, który podając się za policjanta wyłudził od dwóch starszych kobiet z Sobótki blisko 40 – tysięcy złotych. Wcześniej ci sami funkcjonariusze na gorącym uczynku zatrzymali pedofila, który w Sobótce umawiał się na seks z 13- letnią dziewczynką.

Dlaczego więc nagle zostają przeniesieni do innych wydziałów, a cały komisariat zostaje bez wydziału kryminalnego?

Zespół kryminalny to policjanci, którzy w Sobótce odpowiadają za zwalczanie m.in. przestępczości narkotykowej. Jeden z policjantów został oddelegowany przez swojego komendanta do oddziałów prewencji Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, gdzie będzie odpowiedzialny za patrolowanie ulicy. Drugi natomiast przejął obowiązki dyżurnego Komisariatu Policji w Sobótce, gdzie do jego obowiązków będzie teraz należeć odbieranie telefonów i kierowanie patrolu na interwencję. Czym w takim razie narazili się swoim przełożonym, że po ostatnich medialnych sukcesach powierzono im inne obowiązki?

Jeszcze dwa miesiące temu Komendant Miejski Policji we Wrocławiu takimi słowami komplementował dziś zdegradowanych już funkcjonariuszy policji.

– Ten sukces nie byłby możliwy, gdyby nie zaangażowanie funkcjonariuszy. Policjanci analizowali najmniejsze szczegóły, które pomogłyby w ustaleniu sprawców tych zdarzeń. Reagowali natychmiastowo, kiedy tylko otrzymywali informację mogącą pomóc w działaniach. Nawet, jeśli to był środek nocy, a policjanci odpoczywali w czasie wolnym od służby – mówił insp. Maciej Januszkiewicz.

O obecną sytuację w Komisariacie Policji w Sobótce, zapytaliśmy w Komendzie Miejskiej Policji we Wrocławiu. Zdaniem oficera prasowego Łukasza Dutkowiaka, to komendant jednostki odpowiedzialny jest za podział obowiązków.

– Policjanci działają na podstawie ustawy o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 roku, a kwestie organizacji służby w poszczególnych komendach, komisariatach lub innych jednostkach organizacyjnych, reguluje zarządzenie Komendanta Głównego Policji w sprawie szczegółowych zasad organizacji i zakresu działania komend, komisariatów i innych jednostek organizacyjnych policji. Działając na podstawie tego i innych przepisów, każdy komendant danej jednostki lub kierownik komórki organizacyjnej, odpowiedzialny jest za działanie jednostki i planowanie służby oraz podział zadań w poszczególnych pionach – tłumaczy Łukasz Dutkowiak z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie bliskich osób zastępcy komendanta.

Co ciekawe Prokuratura Rejonowa w Oławie prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia usprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez zastępcę komendanta Komisariatu Policji w Sobótce Mirosława K. w związku z ukrywaniem czynów zabronionych ustawą o przeciwdziałaniu narkomani, popełnianych przez osoby związane z Mirosławem K.

fot. UMiG w Sobótce

Czy te dwie sprawy mają ze sobą związek? Dlaczego tak nagle dwaj policjanci, którzy tworzą zespół kryminalny w Komisariacie Policji w Sobótce zostali oddelegowani na inne stanowiska?
Może są niewygodni dla zastępcy komendanta Mirosława K i śledztwa, które prowadzi Prokuratura Rejonowa w Oławie?.

– Zawsze swoją pracę wykonuję zgodnie z prawem i ustawą o policji. Przez całą moją karierę w policji kieruje się zasadą, że jeśli ktoś popełnia przestępstwo, powinien za nie odpowiedzieć bez względu na to, jakie nosi nazwisko i z jakiego domu się wywodzi – mówi jeden z policjantów Komisariatu Policji w Sobótce.

Przypomnijmy, że zdegradowano policjantów, którzy jako jedyni mogli operacyjnie doprowadzić do wyjaśnienia śledztwa związanego z bliskimi osobami zastępcy komendanta.

Sprawie będziemy przyglądać się dalej!

W najbliższym wydaniu Gazety Ślężańskiej napiszemy też o atmosferze jaka panuje na komisariacie policji i nierównym traktowaniu policjantów przez przełożonych.

r.krajewski@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close