Sprzątanie po sobotniej nawałnicy. Strażacy i hadlux mają pełne ręce roboty!

fot. źródło OSP Sobótka, OSP Sobótka Zachodnia.

Powalone drzewa, zerwane trakcje energetyczne i ziszczone dachy – to efekt nawałnicy, jaka przeszła w sobotę, 5 września , przez Dolny Śląsk. Dziś od rana strażacy oraz firma Hadlux doprowadzali gminę Sobótka do porządku.

– Największe zniszczenia odnotowaliśmy w Rogowie Sobóckim. Oprócz powalonych drzew, wiatr zerwał dach na jednym z gospodarstw. Cały czas przyjmujemy zgłoszenia – poinformował dziś na gorąco dyżurny Państwowej Straży Pożarnej.

Droga między Mirosławicami a Rogowem Sobóckim wczoraj była niemalże nieprzejezdna. Gałęzie leżały a całej szerokości jezdni. Wybite szyby w oknach to widok, który zobaczyli mieszkańcy Sobótki.

– To była chwila. Zaczął padać deszcz, nagle zrobiło się aż ciemno. Usłyszałam huk i zobaczyłam, że przez moje oko do domu wpadła gałąź – opowiada pani Janina z Sobótki – Całe szczęście nikomu nic się nie stało, a szybę w oknie się wstawi – dodaje kobieta.

Wieczorem Sobótka wyglądała jak po wojnie. Wszędzie leżały gałęzie i śmieci, które rozdmuchiwał wiatr. W niektórych miejscach prąd pojawił się dopiero nad ranem.

– Strażaków słyszałam chyba całą noc. Rynek w Sobótce wyglądał rzeczywiście jak po wojnie, ale od samego rana hadlux sprzątał te śmieci i gałęzie. Dawno nie widziałam takiej wichury, ale i tak trzeba się cieszyć, że nie te szkody nie były takie jak tam na terenie Świdnicy – mówi pani Krystyna, mieszkanka Sobótki.

W poniedziałek poinformujemy, do ilu dokładnie interwencji wyjeżdżali strażacy.

Zdjęcia – źródło  OSP Sobótka, OSP Sobótka Zachodnia

 

r.krajewski@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close