Smog przez brudne kominy. Palimy pieluchami i tekstyliami

Przez zanieczyszczone kominy emitujemy do atmosfery niebezpieczne związki organiczne (fot. zdjęcie ilustracyjne, stgros)

W grudniu strażacy gasili płonącą sadzę w przewodach kominowych w Sulistrowicach, Milinie i Dankowicach. Zjawisko palących się kominów nasiliło się w ostatnich latach.

Do pożarów najczęściej dochodzi podczas sezonu grzewczego. Objawem zapalenia się sadzy jest głośne dudnienie dochodzące z komina. Czarny, mazisty osad powstaje w wyniku niepełnego spalania. Tak dzieje się w przypadku, kiedy palimy gorszej jakości węglem lub śmieciami.

– Sadza gromadzi się w przewodzie kominowym blokując ujście dymu. Wystarczy zaledwie kilkumilimetrowa warstwa, aby wywołać pożar. Płonący osad ma temperaturę ponad tysiąca stopni Celsjusza – opowiada jeden ze strażaków OSP, który chce pozostać anonimowy.

Według mundurowych zjawisko palenia się kominów nasiliło się w ostatnich latach. Dawniej było rzadkością. Być może efekt spowodowała bieda lub gorsza jakość taniego węgla. Ludzie palą też styropianem, plastikiem, skrawkami otulin, pieluchami i tekstyliami.

– Dym zalatujący fenolem można poczuć wieczorem na Świdnickiej. Podobnie jest na osiedlu przy Broniewskiego – Chopina. Czym ci ludzie palą w domach? – pyta Maria Dawidowicz, która niedawno przeprowadziła się do Sobótki.

Ludzie często do kominka wrzucają kolorowe gazety. Wydzielający się z komina dym powoduje smog.

– Raz w roku przegląd kominiarski jest obowiązkowy, w domach opalanych drewnem lub węglem, co trzy miesiące. Podczas spalania plastiku lub gumy tworzą się niebezpieczne wyziewy toksyczne, które czuć w całej okolicy – dodaje strażak.

W ten sposób można podtruć całe osiedle. Efekty? Bóle głowy, drapanie w gardle i złe samopoczucie. W najgorszych przypadkach omdlenie i pobyt w szpitalu. Kominiarze radzą, aby palić w kominkach drewnem z drzew liściastych. Nie zawiera ono żywicy. Istnieje też zakaz palenia mokrym drewnem.

Co robić w przypadku zapalenia się sadzy? Do gaszenia komina nigdy nie używajmy wody. W momencie zalania paleniska gwałtownie powstaje para, która może spowodować pęknięcie komina. Można do tego użyć piasku. Należy wygasić ogień w palenisku i zamknąć dopływ powietrza do pieca. Wezwać straż pożarną: tel. 998 lub 112.

Za zaniedbanie czyszczenia kominów można zostać ukaranym grzywną do 5 tys zł. Osoba, która ubezpieczyła dom od pożaru, a nie udowodni, że regularnie czyściła komin, pozbawia się szansy na odszkodowanie.

 

 

 

jacek.bomersbach@gazetaslezanska.pl

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików "cookies" Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close